gradient

Colditz
- zapomniane miejsce pamięci
Powstania Warszawskiego

Zamek w Colditz – widok obecny
(Fot. Kazimierz Wóycicki)

Colditz to niewielka miejscowość położona około 40 kilometrów od Drezna, stolicy Saksonii. Jest w niej wielki renesansowy zamek górujący nad miasteczkiem liczącym zaledwie 5 tysięcy mieszkańców. Zamek jest imponujący, ale prawdziwie atrakcyjnym uczyniła go dopiero historia II wojny światowej. Mieścił się tu słynny obóz jeniecki Oflag IVC, przeznaczony dla szczególnie ważnych oficerów wojsk alianckich i oficerów, którzy wsławili się ucieczkami z innych obozów. Tutaj po kampanii wrześniowej więziony był wiceadmirał Józef Unrug, dowódca Obrony Wybrzeża w okresie kampanii wrześniowej wraz z grupą oficerów oraz dowódca Powstania Warszawskiego generał Antoni Chruściel. Pod koniec wojny natomiast więziono tu generała Tadeusza Bora-Komorowskiego ze sztabem. Colditz leży w pobliżu całego kompleksu obozów jenieckich, w których przebywali żołnierze Powstania Warszawskiego.

Stalag IV B w Mühlberg, był jednym z największych niemieckich obozów jenieckich w II wojnie światowej. Główny obóz znajdował się 8 km na północny wschód od miasta Mühlberg. Obóz o obszarze 30 ha został zbudowany we wrześniu 1939 r. 17 000 polskich żołnierzy wziętych do niewoli podczas kampanii wrześniowej było jego pierwszymi mieszkańcami. Z braku pomieszczeń, przez pierwsze dwa miesiące mieszkali pod gołym niebem lub w namiotach. Później większość z osadzonych w nim jeńców została przeniesiona do innych obozów. W październiku 1944 r. skierowano tu kilka tysięcy Polaków z Powstania Warszawskiego.

Admirał Józef Unrug (siedzi trzeci od lewej) i generał Tadeusz Piskor (siedzi pierwszy od lewej) w grupie oficerów różnych armii – jeńców Oflagu IV C Colditz, 1940 r.
(Fot. ze zbiorów Horacego Unruga)

Stalag IV - B/H Zeithain, obóz ten pierwotnie nosił numer Stalag-304 i był zbudowany w kwietniu 1941 na terenie poligonu wojskowego koło stacji kolejowej Jacobsthal, niedaleko miasta Riesa, dla umieszczenia jeńców sowieckich W lutym 1943 r. obóz w Zeithain przemieniono na obóz szpitalny jako oddział Stalagu IV-B w Mühlberg z nazwą Stalag IV-B/H. Największa zmiana w obozie w Zeithain miała miejsce w październiku 1944. Przywieziono tu w dwóch pociągach 1029 rannych z Powstania Warszawskiego. Ale również przywieziono w tych transportach 63 lekarzy, 183 pielęgniarek, sanitariuszek, farmakologów, 60 personelu pomocniczego, oraz 237 innych (rodziny lekarzy razem z dziećmi). Przywieziono też wyposażenie sali operacyjnej, stomatologicznej i aparat rentgenologiczny oraz materiały i lekarstwa - ocalone z ruin Warszawy.

Obóz karny Colditz (Oflag IV C) funkcjonował od października 1939 r. do kwietnia 1945 r. Polacy przebywali tu w trzech okresach. Pod koniec 1939 r. w Colditz pozostawało ponad 400 polskich oficerów i podchorążych. Na przełomie 1939 i 1940 r. w obozie znajdowało się około 20 polskich generałów, np.: Janusz Gąsiorowski, Wincenty Kowalski, Stanisław Małachowski, Wiktor Thommée, Władysław Bończa-Ujazdowski, Władysław Bortnowski. 22 maja 1940 r. wszystkich oficerów polskich przebywających w Colditz przewieziono do Oflagu II A Prenzlau, zaś generałów do Oflagu IV B Königstein wraz z podchorążymi, których odesłano do stalagów. Wiosną 1942 r. w obozie przebywało 48 oficerów i 18 szeregowców WP. Opuścili oni Colditz dopiero w sierpniu 1943 r. Po ich wyjeździe zamek w Colditz miał być wyłącznie obozem dla Anglików. Jedynym odstępstwem od tej zasady było właśnie przewiezienie 5 lutego 1945 r. dwudziestoosobowej grupy żołnierzy z Powstania Warszawskiego na czele z gen. Tadeuszem Borem -Komorowskim.

Gen. Tadeusz Bór – Komorowski – jeden z wysokich oficerów Wojska Polskiego, więziony w Colditz
(Fot. NAC)

Colditz zasługuje na szczególną uwagę z polskiego punktu widzenia z jeszcze jednego względu. Miejscowość Krzyżowa (Kreisau) pod Wrocławiem jest ważnym ośrodkiem spotkań młodzieży, dzięki pamięci o zawiązanej tam antyhitlerowskiej konspiracji. Colditz ze swym ogromnym zamkiem ma wszelkie warunki, by tak jak Krzyżowa, móc stać się równie ważnym centrum międzynarodowych spotkań. Pomysłem tym wyrazili już zainteresowanie politycy niemieccy. Colditz może stanowić kolejny symbol polsko-niemieckiego pojednania. Colditz może stać się też miejscem współpracy polskich i brytyjskich środowisk kombatanckich.

Zamek w Colditz – grafika pochodząca z obwoluty angielskiej publikacji poświęconej Oflagowi IV C
(Fot. Centralne Muzeum Jeńców Wojennych w Opolu-Łambinowicach)

Chcąc upamiętnić Powstanie Warszawskie, trzeba na terenie Niemiec wykorzystać właśnie Colditz, tym bardziej, że z uwagi na głośne ucieczki z Oflagu jest ono już dobrze znane w Europie. Niemcy organizując obóz w zamku położonym na wysokim wzgórzu mieli nadzieję, iż ucieczki z niego nie będą możliwe. Niektórzy jednak tam osadzeni nie poniechali zamiarów ucieczki również z tego świetnie strzeżonego zamczyska. Dzieje tych ucieczek stały się po wojnie znane najpierw w Anglii, a następnie po roku 1989 uczyniły zamek wielka atrakcją turystyczną. W zamku urządzono Muzeum Oflagu IVC, które następnie przemianowano na bardziej atrakcyjnie nazywające się Muzeum Ucieczek. W Anglii jest do kupienia gra planszowa "Ucieczka z Colditz"; w roku 2004 nakręcono też film pod takim tytułem, który pokazywany był w polskiej telewizji. Do Colditz przyjeżdżają wycieczki szczególnie brytyjskich kombatantów. Miejscowy hotel prowadzony wspólnie przez Niemca i Anglika utrzymuje się z chętnych do zwiedzania zamku. Colditz jest miastem partnerskim Łowicza.

Projektowana wystawa ma być stałą (w Colditz jest już tymczasowa wystawa) ekspozycją poświęconą obozom jenieckim żołnierzy Powstania Warszawskiego. O pamięć o Powstaniu Warszawskim, wciąż jeszcze mylonym z powstaniem w getcie warszawskim, należy starać się nie tylko w kraju, ale i za granicą. Są oczywiste powody, by czynić to w Niemczech, a Colditz wydaje się miejscem, gdzie pamięć o wiceadmirale Józefie Unrugu i generale Borze-Komorowskim powinna być pielęgnowana.



Jedna z kart pamiętnika Antoniego Czerwińskiego – jeńca oflagów niemieckich
(Fot. ze zbiorów Archiwum Muzeum Pomorskiego w Bydgoszczy)
Zawody siatkówki na dziedzińcu Oflagu IV C w Colditz.
Sport w oflagach uprawiano między innymi dla
podtrzymania kondycji fizycznej,koniecznej do ucieczek
(Fot. Archiwum Zamku w Colditz)
Oficerowie polscy na dziedzińcu zamku w Colditz: kontradm. Marian Majewski, płk Władysław Smolarski,
kontradm. Józef Unrug, płk Mieczysław Mozdyniewicz, płk Antoni Trzaska-Durski
(Fot. Archiwum Zamku w Colditz)
Jedna z wielu zachowanych fotografii polskich jeńców Oflagu IV C Colditz, lata 40. XX w.


Wieża zamku w Colditz
(Fot. zamku w Colditz)



data aktualizacji 2009-04-14 11:20:19powrótdo góry